sobota, 11 lutego 2017

gdzie ta wiosna?!

Gdzie wiosna? U mnie na parapecie. W całym domu pachnie hiacyntami. I byłabym ostatnim frajerem, jakbym nie skorzystała z tych kwiatowych modeli póki jeszcze żyją, pachną, ładnie wyglądają a ja je podlewam. To sobie machnęłam, a właściwie cały czas macham hiacynty. Bo praca w toku... Tylko doniczek brak!


 
Za oknem minus PIŃĆ, a ja pozdrawiam Was wiosennie i cieplutko
Anna

sobota, 4 lutego 2017

nowe dzbanki, skala 1:12

Cóż poradzę na to, że kocham dzbanki! Posty z nimi pojawiają się regularnie co kilka miesięcy.

Każde kolejne podobają mi się coraz bardziej :)

Tym razem z dekorem, jakiego jeszcze nie było. Dzbanki jak zwykle wykonane z papieru + lakiery + dekor. Jestem naprawdę zadowolona, że udało mi się ukryć wszystkie łączenia papierowych elementów jak i granicę zdobień. Wyglądają jak prawdziwe emaliowane dzbanki <3








niedziela, 8 stycznia 2017

czosnek... garlic... ajo!

Oficjalnie mogę napisać, że jeden z najstarszych wpisów na liście 'to do' właśnie został spełniony! Czosnek. Czekał na realizację prawie trzy lata! A tak po cichu Wam powiem, że lista ciągle rośnie, chyba nigdy się cała nie wykreśli ;-)
 
Co tu dużo pisać... Czosnek jaki jest każdy widzi :)

 
Koszyczek zrobiła Kamilla. Dziękuję kochana!! Miał być na grzybki, jest do czosnku ;-)


 
Koniec przyjemności, czas wrócić do rzeczywistości.
Pozdrawiam! 
Anna

niedziela, 1 stycznia 2017

na Nowy Rok

Nowy Rok!! Niech będzie kreatywny, pełny pasji i ciekawych doświadczeń! Najlepszego!!

A w końcówce starego roku udało mi się skończyć zamówienie. Oryginalny projekt, który połączył miniaturzystów z całego świata, choć motyw przewodni jest typowo polski.
Autorem wzoru łowickiego na porcelanie jest Christopher Whitford. Ojcem całego projektu Greg Madl. A za wypełnienie naczyń wszelkich odpowiedzialne jest polskie trio (Gosia Suchodolska, Martyna Zalewska i ja).
 
Poniżej moje prace. :)
 
 




 
Zapraszam na noworoczny obiad! :) 

 
Pozdrawiam, Anna

niedziela, 11 grudnia 2016

Szlachetna Paczka 2016

Jest taki projekt, realizowany co roku, z którym przegrywają nawet miniaturki ;).
Szlachetna Paczka. To już piąta w historii naszego Stowarzyszenia. Na trzy tygodnie moje mieszkanie zamienia się w mały magazyn, w którym zbieramy produkty, a każda wolna chwila podporządkowana jest realizowaniu potrzeb Rodzin.
 
W tym roku wybraliśmy dwie Rodziny z  okolic Opalenicy. Pierwszą małą, z mamą samotnie wychowującą dwoje dzieci w wieku przedszkolnym, oraz drugą, dużą Rodzinę w skład której wchodziło 11 osób, w tym ośmioro dzieci. Od początku wiedzieliśmy, że tym razem wyzwanie jest jeszcze większe niż poprzednio, ale jak zwykle, dzięki Wam Przyjaciele, udało się ;-)
 
Ten rok był wyjątkowy jeszcze pod jednym względem. Pierwszy raz zostaliśmy zaproszeni przez jedną z Rodzin na osobiste przekazanie paczki. Troskliwi Rodzice, wspaniałe dzieci, dom pełen ciepła i miłości! Czekało na nas domowe ciasto, dostaliśmy laurkę i życzenia świąteczne, które przekazuję dalej wszystkim zaangażowanym w tworzenie tegorocznych Paczek.
Podziękownia szczególne kieruję do Doroty (za dzielne koordynowanie akcji), ekipie pakującej Kasia, Joanna, Ola, Martyna, Ania, Agnieszka, siłaczom i kierowcom: Bartek, Robert, Rafał, czterem małym pomocnikom: Matylda, Martyna, Lenka i Filiek oraz wszytkim tym, którzy pomogli nam zebrać produkty do paczek. Było Was wielu, szacujemy, że w tegorocznej akcji pomagało nam z 50 osób, nie wszystkich dane mi było poznać, więc jeśli kogoś nie wymienię, to z góry przepraszam. Chciałabym Wam wszystkim podziękować. Od siebie i od naszych Wolontariuszek <3
Zdaliśmy w sumie 2 paczki składające się z 63 kartonów (21 + 42). Brawo My!
Jesteście wspaniali. Wszyscy! Zadyszkowcy, nasze Rodziny, Przyjaciele i Przyjaciele Przyjaciół, Sąsiedzi - obecni i byli, Koleżanki i Koledzy z pracy! Dziękuję Wam za ogromną radość, za uśmiech dzieci i dorosłych, za niesamowite emocje i spokojne święta dla naszych Rodzin.












Radość w domach Rodzin ogromna! Dzieci przeżywają, że Ken jest tak bardzo podobny do wolontariusza Tomka, Chłopakom oczy się świecą nad górą jedzenia, Dziewczyny przymierzają sukienki,  Aleks chce pójść spać z czołgiem, żelki zostały pożarte, nikt nie panuje nad papierami i pustymi kartonami  i wszyscy, dosłownie wszyscy nie mogą uwierzyć w ilość paczek! Tak się działo w obu Rodzinach :)

niedziela, 20 listopada 2016

Bakery 1:12

Kiedy nagle pół miasteczka przychodzi na zakupy do piekarni kolejka wydłuża się z każdym otwarciem drzwi.
 
Ruch w interesie wykorzystał Winter, który zawitał do sklepu by przyjrzeć się z bliska wszystkim pannom. Jak chciał je mieć wszystkie w jednym miejscu w niedzielę miał do wyboru - tu lub w kościele ;-)
Ciekawe, która skradnie jego serce...
 
 




im więcej lalek tym dłuższy efekt domina ;-)


 
Winter w akcji..




niedziela, 6 listopada 2016

były sobie miniaturki

Przed targami nie było czasu, ale teraz, znalazłam chwilę, by przejrzeć katalog z tym co zrobiłam w ciągu ostatnich miesięcy i powrzucać fotki ;-)

Części z tych prac już nie mam, więc zostaną tu ku pamięci...


 
 zbliżenie na hortensje...
 

 
 
 





 

I oczywiście były też storczyki, morze storczyków... duże, mniejsze... zdjęcia kiepskie, jakoś nie umiem ich fotografować ;(



 
 




piwonie i tulipanki...

 






i wiele innych kwiatków...


Przynajmniej przed targami kwiaciarnia była pełna!!!