piątek, 27 czerwca 2014

swapping with Kathi

Czuję się jak małe dziecko w święta. Dzisiaj dostałam paczkę, całkiem sporą - ważyła ponad 3 kg!! To efekt wymienianki z Kathi, której jakiś czas temu posłałam moje tulipanki ;-) W życiu nie spodziewałam się tak ogromnej i fantastycznej niespodzianki!
 
Paczkę musiałam odebrać z oddziału celnego Poczty Polskiej i przyznam szczerze, że nie było to łatwe i zajęło mi aż 4 dni aby ją stamtąd wydostać. Ale było warto!
 
 
 
Muszę się wam pochwalić co dostałam. Prawda, że sporo?! .

 
Dostałam słoiczki szklane, doniczki z podstawami i takie do powieszenia, kilka szklanych wazoników...

 
Jestem też bogatsza o 5 magazynów dla kolekcjonerów miniaturek. Już nie mogę się doczekać aż na spokojnie będę mogła je przestudiować strona po stronie ;-)


oraz cały budynek w którym zrobię oranżerię, albo kwiaciarnię, albo, albo... jeszcze nie wiem co, ale coś na pewno! Dostałam również sadzawkę, szybki i pleksy i altankę w skali 1:48 do samodzielnego złożenia



 Foremki do wycinania ciasteczek i wazoniki ;-)

 
 Listki, mchy, kwiatki, kuleczki i inne zielska - wszystko to do samodzielnego wykonania roślinek




Kathi, my dearest friend, you are an angel!! This is the biggest miniature gift I have ever received! Thank you very, very much!


niedziela, 22 czerwca 2014

zielono mi

Po złożeniu parteru domku poczułam radość. I ogromną ulgę. Bo już miałam wyrzuty sumienia, że tym domkiem tak mało się zajmuję. Z tym większą ochotą usiadłam wczoraj do tego co lubię najbardziej - elementów wystroju wnętrz ;-) A nic lepiej nie ozdabia naszych mieszkań niż kwiaty.
 
Powstały doniczkowe "nie wiadomo co", ale za to pasujące zarówno do pokoju jak i na werandę, balkon, czy do ogródka.


Jeszcze więcej róż. A dziś rano dorobiłam jeszcze dwa białe dzbanki ;-)


Fioletowe wieńce. Ślicznie wyglądają powieszone na drzwiach, ale również sprawdzają się jako ozdoba kominka, stolika, czy komody.
 

Do wieńców poczyniłam również bukieciki.


I wieniec, który zawiśnie na moich białych drzwiach ;-)

 
 A wszystko to w 24h. Nieźle, całkiem nieźle ;-)

sobota, 21 czerwca 2014

parter

Dziękuję wszystkim za miłe komentarze. Motywujecie do działania! I dziękuję Tacie za młotek!!!
 
Pierwsze trzy ściany na miejscu, wpierw sklejone, później przybite do podstawy ;-). Teraz brakuje tylko ścianki działowej rozdzielającej salon od kuchni i parter będzie gotowy. Nie będzie to pełna ściana, bo lubię duże i otwarte przestrzenie (w swoim mieszkaniu też wyrzuciłam jedną ze ścian w kuchni otwierając ją na mieszkanie), ale chcę też wyraźnie odgrodzić sprzęty kuchenne od pokoju dziennego - stąd choć namiastka ściany, która właśnie się suszy i nie ma jej jeszcze na zdjęciach. 

Jako że mój domek będzie miał tylko cztery pomieszczenia - po dwa na każdej kondygnacji nie będzie należał do dużych budowli. Raczej będzie to taki wakacyjny, wiejski domek. Coś o czym marzy każdy mieszczuch - weekendowa oaza spokoju.

 
Podwyższona część przed drzwiami to weranda, najniższy poziom to ogródek.
 
 
 
 Linia na podłodze pokazuje mniej więcej położenie i długość ścianki działowej.

 
Przede mną teraz podłoga. Zupełnie nie wiem w jaki kolor pójść: mam do wyboru sosnę, która wydaje się zbyt żółta, palisander zupełnie bez wyrazu i wenge, które znów jest zbyt ciemne. Chyba zacznę od najjaśniejszej i będę później przemalowywać ;) Podłoga to i tak pikuś przy kolejnym czekającym mnie wyzwaniu: schodami! Jestem przerażona i zupełnie nie wiem jak się do nich zabrać. Mam tylko nadzieję, że pójdzie mi szybciej niż ze ścianami i na kolejny post z postępów pracy nad domkiem nie będziecie musieli czekać tygodniami.
 
 

piątek, 20 czerwca 2014

cegła po cegle...

Zaczęło się! NARESZCIE. O domku myślę już kilka miesięcy i jak dotąd dorobiłam się tylko podstawy. Fakt, że solidnej, ale niestety baaaardzo osamotnionej.
 
Jeśli kiedyś wpadniecie na pomysł, aby zrobić murowany domek, usiądźcie i przemyślcie to. Jeśli natomiast zamarzy Wam się cegła również w środku powiem tylko tyle: powodzenia! O ile na początku to nawet było przyjemne, z czasem stawało się nudne, wkurzające, demotywujące i upierdliwe strasznie. Na piętrze cegieł w środku już na pewno nie będzie!
 
Wnętrze. Ściana główna. Tu dzięki cegłom udało mi się delikatnie odchudzić ramy moich masywnych okien ;-)



 
 


Jak niewinnie wygląda. Na takie maleństwo. Niech Was nie zmylą te fotki. W rzeczywistości ściana frontowa ma ponad pół metra długości.


I malowanie. Cegła na biało, drzwi na czerwono. Ale nie jestem do nich przekonana, więc na razie nie pokazuję :P

I moja mała pomocnica. Przyjechała do mnie na długi weekend i prezentuje stronę zewnętrzną ścian gdzie okna są masywniejsze, ale za to mają parapety ;-)

 
Nawet tak nie patrz! To nie będzie domek dla Ciebie!


Jeszcze tylko ścianka działowa i mogę składać parter. Już jutro ten wielki dzień ;-)

niedziela, 15 czerwca 2014

przetwory na zimę

Zainspirowana postem Kasi, który pojawił się ostatnio na fb postanowiłam sprawdzić się w temacie przetworów.
Dorobiłam się ogórków kiszonych, mini karotek, dyni marynowanej, oraz słodkich konfitur z pomarańczy, cytryn, kiwi i bananów.
 
Moja spiżarnia jest teraz pełna i z przyjemnością w zimowy wieczór, siedząc przy kominku, będę zajadać się ciasteczkami z moją pierwszą konfiturą z pomarańczy. Mam nadzieję, że smakuje tak dobrze jak wygląda ;-)
 
 




 

sobota, 14 czerwca 2014

róże

Nareszcie, moje pierwsze róże!

Tak bardzo się cieszę, że w końcu, po tylu miesiącach się udało ;-) Żegnajcie tulipany...

Patrzcie i podziwiajcie.

Tadam!!!





 
 

czwartek, 12 czerwca 2014

my beautiful sofa


Just look what I have - beautiful sofa & pillows made by Jill Lucas!!!

It's gorgeous and I really love it!





The fabrics is light blue with white decor and the sofa will look perfect in my white dollhouse :-)


Thank you very much Jill! You are so much talented!