Skrzynki... kto ich nie robił! Ja nawet kilkakrotnie. Wykorzystywałam je już chyba wszędzie - w domku, ogrodzie, sklepie, szklarence, sklepie, wiejskiej scence... W zależności od zapotrzebowania mniejsze, większe, z uchwytami, zabudowane, otwarte, brudne, puste czy pełne jabłek...
Nieskomplikowane, szybko się je robi, a ich największą zaletą jest wypełnianie miejsc wszelkich. Są jak koszyki ;-) Tylko prostsze.
W zamyśle, a właściwie we wstępnej już realizacji nowy projekt. A do niego skrzynek potrzebować będę sporo. Więc i cały post im poświęcony.
Moje skrzynki miały wyglądać na stare. Balsę potraktowałam szarą farbą.
Następnie dodałam białe smugi prawie suchym pędzlem
Po wyschnięciu zbrudziłam powierzchnię transparentnym woskiem wymieszanym 1:1 z lakierobejcą w kolorze wenge
Całość dokładnie roztarłam szmatką
Partia pierwsza - skrzynki z dekorem z szablonów
Szablony wycinałam ozdobnym dziurkaczem. Wystarczy przyłożyć i pędzlem nałożyć białą farbę w prześwitach wzoru
W tak powstałych skrzynkach możemy przechowywać warzywa, owoce, a gdy nie ma ich pod ręką nawet kwiaty doniczkowe czy wino
Skrzynki możemy ozdobić też napisami - tu mój pierwszy w życiu transfer - wybrałam wzory francuskich winiarni
Skrzynka - taka mała rzecz, a cieszy! :-)