niedziela, 23 sierpnia 2015

okiennice drewniane

Nawet nie zauważyłam kiedy, ale pyknęła mi setka!! Setka postów, jakie umieściłam na blogu w ciągu 18 ostatnich miesięcy. Niezły wynik!! Jupi!

A tymczasem wróciłam do domku, a właściwie na ganek, z zamiarem zrobienia okiennic drewnianych. Długo zastanawiałam się nad ich wyglądem i kolorem, w końcu zdecydowałam się na jeden z najprostszych wzorów - okiennice w stylu wiejskim. Bo mój domek wcale nie jest dużym domem, raczej takim wakacyjnym, z jedną sypialnią, łazienką i salonem z aneksem kuchennym. Wyobrażam sobie, że zlokalizowany jest gdzieś poza miastem, może pod lasem, otaczają go brzózki a prowadzi do niego piaszczysta droga, po której raz na kilka godzin przemknie któryś z tambylczych sąsiadów na rowerze.
 
Zrobienie takich okiennic to bułka z masłem ;-) Chyba nie ma łatwiejszego wzoru. Dlatego polecam wykonanie ich samodzielnie każdemu, kto marzy by mieć je w swoich małych oknach ;-)
 
Potrzebujemy listewek, ja użyłam sosnowych o szerokości 6mm, grubości 1mm. Listewki przycinamy na odpowiednią długość
 

Następnie listewki podkleiłam do cieniutkiej balsy (można na kartonik), pamiętając, by zachować niewielki odstęp między deseczkami


Całość szlifujemy papierem ściernym, docinamy "zetki" i znajdujemy coś, co przypominać będzie zawiasy (u mnie jak zawsze pomocne były elementy do wyrobu biżuterii, tu: przekładki)


Okiennice przemalowałam bejcą na ciemny kolor, a po wyschnięciu przejechałam świecą w miejscach gdzie chciałam potem uzyskać efekt przetarć

 
No i na koniec malowanie właściwe, farba kredowa antique turquise, malowane suchym pędzlem, przecierane paluchem, nawet nie musiałam sięgać po papier ścierny. Całość zabezpieczyłam lakierem matowym i dodałam przemalowane zawiasy.
 
 
No i zawisły. Ale zaraz zaraz, ten stolik nie pasuje na ganeczek. Kurde, a innego nie mam :(
 
 
Szybki przegląd domowego złomowiska i znalazłam rozwiązanie - baza kolczyka ;-)
 


 
I nowy stolik gotowy!! Jeszcze daje po oczach nowością, ale zajmę się tym, później bo...
 
 
właśnie spojrzałam na drzwi i postanowiłam je pobrudzić z nadzieją, że będą bardziej pasować do okiennic


Tym razem zdecydowałam się na ciemny wosk, prawda że wygląda to koszmarnie?! hahaha
Aż drzewko padło trupem jak zobaczyło co robię...


I całe moje brudne drzwi. Zdecydowanie nie mieszkają tu czyścioszki :(

 
Tak właśnie mieszkają sobie moje brudasy, przy zniszczonej ławeczce, brudnych drzwiach, obdrapanych okiennicach ale za to przy nowiutkim stoliku i pałacowym trawniku!!
 



 
Tak to już jest, że człowiek nie pomyśli zanim zacznie działać. Kolejny post z gankiem w roli głównej będzie konieczny.  I teraz pytanie, czy dopasować drzwi do okiennic, czy też wszystko machnąć czystym antycznym turkusem. Nie wiem... Prześpię się z tym na pewno. Bo co nagle to po diable.
 
Pozdrawiam
w gorącej wodzie kąpana Anna
 

8 komentarzy:

  1. I love the idea of the new table. :) Beautiful house.
    Hugs, Melli

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu twój domek jest przecudny!!!Nie wiem ,który raz to mówię ale uwielbiam go. Okiennice mistrzostwo!!!! Cały ganek sprawia wrażenie zamieszkanego. Cały taki w wakacyjnym klimacie. Stoliczek uroczy,buty przy wejściu, jabłuszka w koszu narzędzia wszystko takie prawdziwe. Tylko pozazdrościć wyczucia artystycznego!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohhhh Aniele... Tak się cieszę, że Ci się podoba mój wakacyjny domek zamieszkały przez brudasów ;-)

      Usuń
  3. Prześlicznie! Jestem ciekawa co postanowisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama nie wiem... Ciągle się im przyglądam i przekonana nadal do nich nie jestem ;/

      Usuń
  4. Okiennice są świetne i uważam, że te "pobrudzone" drzwi do nich lepiej pasują. Nie zmieniaj.
    Oglądalam przed chwilą Twoje zmagania z zabudową kuchni. Świetnie Ci to wyszło. Jestem pełna podziwu.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest po prostu cudowne :) Brakuje mi słów z zachwytu :)

    OdpowiedzUsuń