wtorek, 10 marca 2015

ściany, okna, podłoga, tapeta i tynk

Przebojem końca zeszłego tygodnia są... i teraz proszę o fanfary, ściany mojej kwiaciarni!! Udało się, walczyłam całą niedzielę i mam. Gotowe!
 
Nagie ściany;-)


jeszcze nie pomalowanie, nie wykończone i nie sklejone. Z pomocą poduszek udało mi się nawet je złożyć do jednej fotki, więcej nie ryzykowałam, bałam się o moje szklane szyby w oknach :P


Podłoga jak zwykle drewniana, klasyczna, choć jak się zaraz przekonacie już całkiem zniszczona. Ale to tylko dlatego, że moja kwiaciarnia to niezły biznes i tłumy ludzi się przez nią przewijają :-)


Tapeta jak zwykle od Wujka Leroy Merlin. Chwała mu za darmowe próbki!!


 I proszę - moja schodzona podłoga w całej okazałości


A tu podłoga + tapeta - widok z boku

Teraz tynkuję. Jeszcze nie wiem czy to był dobry pomysł. Zobaczymy. Trzymajcie kciuki!!




 
 

sobota, 7 marca 2015

dzbanki

Dzbanki pojawiały się już w wielu moich postach. Ale skoro ponownie do nich usiadłam to znów je Wam pokażę.

Tym razem dzbanki wypełniacze kwiaciarni, posłużą za wazony :P





Szablon dzbanków wg instrukcji od Jill Lucas

Pozdrawiam,
Anna

czwartek, 5 marca 2015

na żółto, zielono i niebiesko

Poczyniłam kolejne kwiatki do sklepiku


Żonkile. Moje pierwsze i chyba zarazem ostatnie kwiatki, jakie zrobiłam z papieru. Choć praca z modeliną jest trudniejsza, to mam wrażenie, że efekt końcowy jest lepszy niż ten z papieru.
 
Pokazuję je tylko, by Szara Sowa poczuła jeszcze bardziej wiosnę :)
 

Żółte tulipany


zielska inne - dziwne. Bez nazw, mają za zadanie uzupełnić zapasy kwiaciarni


a na koniec najbardziej pracochłonny kwiatek jak dotąd - hortensja





Zapowiada się kolejny pracowity weekend. Chciałabym przyciąć wszystkie ściany do kwiaciarni, jak również zbudować bardzo duże okna, tak by nie tylko frontowa witryna ale i ściana boczna była przeszklona. Dam znać czy się udało.

Anna

poniedziałek, 2 marca 2015

nasionka

Trzy wieczory wycinania i składania maleńkich paczuszek. Never again! Co za nudne zajęcie! Na koniec najmilsze, czyli konstrukcja standu. I zrobiłam składany ekspozytor na torebki z nasionkami ;-)


 rozłożony

 i złożony



Ekspozytor będzie stał w kwiaciarni. Powoli robi mi się z niej centrum ogrodnicze ;-)

Szkoda tylko, że nawet pół ściany jeszcze nie mam. Wyzwania, wyzwania, same wyzwania!!! A czasu tak niewiele...

Następnym razem pokażę Wam kolejne kwiatki, które poczyniłam ostatnio.

Anna

Wzory paczuszek z nasionkami wykorzystałam z Trudy's Tutorials

sobota, 28 lutego 2015

zapełniam wiadra

Pamiętacie różowe tulipanki? Tak ślicznie zdobią mi salon w domku, że poczyniłam kolejne, tym razem w naszych narodowych barwach.

Przedstawiam pracę która zajęła mi kilka wieczorów, białe i czerwone tulipany. Idealne na święto flagi.






 

 
Powoli zapełniam wiaderka do mojej kwiaciarni ;-) 


piątek, 27 lutego 2015

artykuł w Cogito

W lutowym numerze Cogito ukazał się artykuł o miniaturkach "Świat w rozmiarze mini".

Obok zdjęć i wypowiedzi Joli, Doroty, Moniki i Agnieszki znalazły się również i moje :-)

To pierwsza wzmianka o mnie, jako o miniaturzystce w polskiej prasie, dlatego nie mogło informacji o tym wydarzeniu zabraknąć na moim blogu.


zdjęcia moich prac




 i kilka słów z kapelusza
 

Pozdrawiam ;-)
Anna

niedziela, 22 lutego 2015

raport z weekendu

Ten weekend był pracowity, tak bardzo, że nie miałam nawet czasu na zdjęcia. Pokaże Wam zatem tylko część z tego co powstało ostatnio.

Przemalowałam domek dla lalek do domku. Teraz bardziej pasuje mi kolorystycznie. Dostałam go w ramach wymienianki. Po przemalowaniu czuję, jakby był już bardziej mój ;-)


 
Z osłony znicza zrobiłam pojemnik na pędzle (1:1). Mam ich teraz sporo, bo uzupełniłam zapasy w Lidlu ;-) Taki pojemnik zrobić można ze zwykłego słoika, a ozdobić wg upodobań: decoupage, koronka, wstążka...


 
Później znów utknęłam w tulipankach, tym razem białe i czerwone były na tapecie, ale je pokażę Wam później, muszę je obfotografować ;-)
 
A na koniec, to znaczy na niedzielę całą, przeniosłam się do domku. Który jeszcze wczoraj wyglądał tak:  

 

 
 Po uprzątnięciu wystroju wszelkiego było już tak:


Ściana którą musiałam dokończyć 
 

Przymiarka sufitu


Drażniły mnie te płyty na podbudówce. Początkowo chciałam je wykończyć deskami, ale potem wpadłam na pomysł, by wykończenie stanowiły kamienie. Wykonałam je z schnącej na powietrzu masy i pomalowałam.
 


Po wyschnięciu kamieni zaczęłam je układać, również na masie modelarskiej. Teraz czekam aż wyschnie, ale trochę żałuję, że nie poszłam jednak w deski, bo już dwa kamienie zdążyły mi odpaść... A i efekt końcowy trochę mnie rozczarował... :(  Buuuu...
 


Ehhh... no cóż, kto nie próbuje, ten nie ma. Nie ma np. kamieni do odrywania...

Anna