wtorek, 24 marca 2015

świeczki

Chwila oddechu od kwiatów. Cuuuudowny weekendowy wieczór bez płatków, listów i łodyżek. Wieczór przy świecach ;-)

Zaczęłam od maleńkich tealightów. Średnica każdego z nich to około 3mm. O tym jakie są miniaturowe niech świadczy poniższe zdjęcie na 4cm podgrzewaczu.


A tu już moje maleństwa w kartoniku ;-) Mieszczą się na jednogroszówce :D


 
Po maleńkich tealightach przeszłam na trochę większe świeczki. Okazało się, że zrobiłam ich więcej niż w stanie jest pomieścić półka sklepowa.
 

Pierwsza przymiarka wypełnienia regału ;-)

 
A tu już zdjęcia sprzed trzech godzin. Kwiaciarnia przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Weszłam tylko kupić kwiatki, a wyszłam z bukietem i takimi oto dwoma fotkami.
 

 
Ile inspiracji, pomysłów, czułam się tam jak w kwiaciarni marzeń!! A te panele na ścianie... poezja!
Coś mi się wydaje, że kilka pomysłów wykorzystam w miniaturowym projekcie ;-)

sobota, 21 marca 2015

zabawa w dekorowanie

Front kwiaciarni uważam za ukończony. Podobnie zresztą jak samo wnętrze. I o ile w środku czeka mnie jeszcze sporo pracy związanej z umeblowaniem oraz stworzeniem kwiatów i dekoracji, o tyle same wejście mogłam już zagospodarować. Mam zrobione wszystkie sprzęty które mają stanąć przed kwiaciarnią ;-)
 
Po lewej stronie będzie kącik ogrodniczy. Najważniejszym elementem jego wystroju będzie regalik, który zrobiłam w styczniu (post obrazujący jego powstawanie z 6 stycznia 2015).
 



Prawą stronę wypełniłam skrzynkami (post 12 luty 2015). Dzięki nim byłam w stanie stopniować wysokość kwiatków doniczkowych i w całości zagospodarować przestrzeń pod oknem.



 
 

No to teraz czas na sklep. Zdradzę Wam, że nie mam ani jednego kwiatka, który mogłabym w nim sprzedawać. Wszystko stoi przed wejściem. Czeka mnie jeszcze sporo pracy...

Do szybkiego!
Anna

niedziela, 15 marca 2015

kwiaciarnia - wejście do sklepu

Ostatnio skończyłam post na tynkowaniu.


Absolutnie nie byłam do tego pomysłu przekonana.


I nadal nie jestem :(


Ale ostatecznie tynk zmienił nazwę na beton, biały kolor na szary i tak już zostanie. Będę mieć zabetonowaną kwiaciarnię ;-)
 
Bruk zrobiłam z wytłoczek. Efekt końcowy nie powala, ale jest. Mój pierwszy własnoręcznie wykonany bruk.
Cegiełki na bocznej ściance ułożone z balsy. Tutaj jeszcze niepomalowane.

 
Drzwi zyskały kolor antycznego turkusu i są moją ulubioną częścią kwiaciarni jak dotąd. Kocham ten kolor!!


Wianuszek dostałam od Emilki. Zrobiony specjalnie do mojej kwiaciarni ;-)

 
A pod oknem półeczka na kwiaty z lekkimi przecierkami
 

 
Cegły tym razem nie na biało a na ceglany kolor ;-) 



Zawisła również mała lampka uliczna


I to by było na tyle, mam już front kwiaciarni!!!  
 
 
Do poczytania za tydzień ;-)
Anna

wtorek, 10 marca 2015

ściany, okna, podłoga, tapeta i tynk

Przebojem końca zeszłego tygodnia są... i teraz proszę o fanfary, ściany mojej kwiaciarni!! Udało się, walczyłam całą niedzielę i mam. Gotowe!
 
Nagie ściany;-)


jeszcze nie pomalowanie, nie wykończone i nie sklejone. Z pomocą poduszek udało mi się nawet je złożyć do jednej fotki, więcej nie ryzykowałam, bałam się o moje szklane szyby w oknach :P


Podłoga jak zwykle drewniana, klasyczna, choć jak się zaraz przekonacie już całkiem zniszczona. Ale to tylko dlatego, że moja kwiaciarnia to niezły biznes i tłumy ludzi się przez nią przewijają :-)


Tapeta jak zwykle od Wujka Leroy Merlin. Chwała mu za darmowe próbki!!


 I proszę - moja schodzona podłoga w całej okazałości


A tu podłoga + tapeta - widok z boku

Teraz tynkuję. Jeszcze nie wiem czy to był dobry pomysł. Zobaczymy. Trzymajcie kciuki!!




 
 

sobota, 7 marca 2015

dzbanki

Dzbanki pojawiały się już w wielu moich postach. Ale skoro ponownie do nich usiadłam to znów je Wam pokażę.

Tym razem dzbanki wypełniacze kwiaciarni, posłużą za wazony :P





Szablon dzbanków wg instrukcji od Jill Lucas

Pozdrawiam,
Anna

czwartek, 5 marca 2015

na żółto, zielono i niebiesko

Poczyniłam kolejne kwiatki do sklepiku


Żonkile. Moje pierwsze i chyba zarazem ostatnie kwiatki, jakie zrobiłam z papieru. Choć praca z modeliną jest trudniejsza, to mam wrażenie, że efekt końcowy jest lepszy niż ten z papieru.
 
Pokazuję je tylko, by Szara Sowa poczuła jeszcze bardziej wiosnę :)
 

Żółte tulipany


zielska inne - dziwne. Bez nazw, mają za zadanie uzupełnić zapasy kwiaciarni


a na koniec najbardziej pracochłonny kwiatek jak dotąd - hortensja





Zapowiada się kolejny pracowity weekend. Chciałabym przyciąć wszystkie ściany do kwiaciarni, jak również zbudować bardzo duże okna, tak by nie tylko frontowa witryna ale i ściana boczna była przeszklona. Dam znać czy się udało.

Anna

poniedziałek, 2 marca 2015

nasionka

Trzy wieczory wycinania i składania maleńkich paczuszek. Never again! Co za nudne zajęcie! Na koniec najmilsze, czyli konstrukcja standu. I zrobiłam składany ekspozytor na torebki z nasionkami ;-)


 rozłożony

 i złożony



Ekspozytor będzie stał w kwiaciarni. Powoli robi mi się z niej centrum ogrodnicze ;-)

Szkoda tylko, że nawet pół ściany jeszcze nie mam. Wyzwania, wyzwania, same wyzwania!!! A czasu tak niewiele...

Następnym razem pokażę Wam kolejne kwiatki, które poczyniłam ostatnio.

Anna

Wzory paczuszek z nasionkami wykorzystałam z Trudy's Tutorials