sobota, 21 czerwca 2014

parter

Dziękuję wszystkim za miłe komentarze. Motywujecie do działania! I dziękuję Tacie za młotek!!!
 
Pierwsze trzy ściany na miejscu, wpierw sklejone, później przybite do podstawy ;-). Teraz brakuje tylko ścianki działowej rozdzielającej salon od kuchni i parter będzie gotowy. Nie będzie to pełna ściana, bo lubię duże i otwarte przestrzenie (w swoim mieszkaniu też wyrzuciłam jedną ze ścian w kuchni otwierając ją na mieszkanie), ale chcę też wyraźnie odgrodzić sprzęty kuchenne od pokoju dziennego - stąd choć namiastka ściany, która właśnie się suszy i nie ma jej jeszcze na zdjęciach. 

Jako że mój domek będzie miał tylko cztery pomieszczenia - po dwa na każdej kondygnacji nie będzie należał do dużych budowli. Raczej będzie to taki wakacyjny, wiejski domek. Coś o czym marzy każdy mieszczuch - weekendowa oaza spokoju.

 
Podwyższona część przed drzwiami to weranda, najniższy poziom to ogródek.
 
 
 
 Linia na podłodze pokazuje mniej więcej położenie i długość ścianki działowej.

 
Przede mną teraz podłoga. Zupełnie nie wiem w jaki kolor pójść: mam do wyboru sosnę, która wydaje się zbyt żółta, palisander zupełnie bez wyrazu i wenge, które znów jest zbyt ciemne. Chyba zacznę od najjaśniejszej i będę później przemalowywać ;) Podłoga to i tak pikuś przy kolejnym czekającym mnie wyzwaniu: schodami! Jestem przerażona i zupełnie nie wiem jak się do nich zabrać. Mam tylko nadzieję, że pójdzie mi szybciej niż ze ścianami i na kolejny post z postępów pracy nad domkiem nie będziecie musieli czekać tygodniami.
 
 

2 komentarze:

  1. Nie trzeba długo czytać, żeby móc powiedzieć, że autor bloga ma bardzo konstruktywne myślenie - polecam!

    OdpowiedzUsuń