wtorek, 1 grudnia 2015

dollhouse christmas decorations - part 1

Christmas is coming... Each day there are more and more posts presenting miniature Christmas decorations.
It's the right time to start the Holiday Season also on my blog ;-)  At the beginning I will show you my first poinsettias. I made the flowers in August (!), but I could not finish my work without the red pots. Finally, I bought the nail polish and covered the hand-made pots with enamel and have displayed them for you below! I hope you like them :-)


Nadchodzą święta. Z każdym dniem obserwuję coraz więcej postów prezentujących miniaturowe dekoracje świąteczne. I właśnie dlatego sezon świąteczny czas zacząć i na moim blogu. Na początek pokażę Wam poisencje, czyli popularne w okresie Bożego Narodzenia gwiazdy betlejemskie. Kwiatki zrobiłam już w sierpniu (!), ale ciągle brakowało mi czerwonych doniczek. Udało mi się je skończyć akurat na otwarcie sezonu. Patrzcie i podziwiajcie ;-)
 
I have also made some boxes with Xmas tree decorations: bells and baubles.
 
 
Zrobiłam też kilka kartoników z ozdobami choinkowymi - powstały bombki i dzwoneczki.

I painted the plastic miniature Holy Familly I bought at Craft Party in September


Ze Świętą Rodzinką niewiele miałam pracy. Gotowe plastikowe figurki kupiłam na wrześniowym Craft Party. Wystarczyło tylko przemalować jednolite żółte postacie i mam już gotowe scenki do żłóbków.

Wracam do pracy, obiecuję poprawę i więcej postów w grudniu ;-)

poniedziałek, 2 listopada 2015

jeżynowe słodkości

What a whirlwind the past few weeks have been. It's so difficult to find time for miniatures. I do not remember when I made something new. I really miss my evenings with crafting and looking foward to mid December. One month and a half more and I should return to miniature world :)

The tarts and blackbarries cakes are the only miniatures I have not shown you before. Made weeks ago but still look yummy :)



Nastał ciężki dla mnie okres. Cierpię na brak czasu. Na wszystko. A najbardziej brakuje mi wieczornego miniaturyzowania. Strasznie tęsknię za wieczorami spędzonymi na dłubaninikach, mam  tyle pomysłów, a czasu na ich realizację wcale.  Byle do grudnia, do świąt. Wtedy powinno być już mniej innych obowiązków.
 
Dobrze, że znalazłam niepublikowane wcześniej zdjęcie tart i tortów jeżynowych. Naprawdę, gdyby nie one, nie miałabym co pokazać. Zrobione tygodnie temu nadal wyglądają pysznie :)
 
Smacznego!
Anna

sobota, 10 października 2015

domek pełen skarbów/ the house of treasures

Today I will show you some of my little treasures. Usually I keep them safe and I take them out of the box only to make my eyes happy. I have to protect them from dirt and being broken because my doll house is still under construction . You have already seen some of my treasures, but there are also secret ones.

Dzisiaj kilka z moich skarbów, kilka z nich widzieliście już wcześniej, dla niektórych to debiut na monitorze :) Moje skarby są specjalnie chronione, mają specjalne pudełko a każdy z nich zabezpieczony jest przed kurzem, brudem i wszechobecnymi małymi łapkami. Nie trzymam ich na widoku, bo prace budowlane nad domkiem nadal trwają, co zwiększa ryzyko ich zabrudzenia czy uszkodzenia.
 
I am sure you remember the rug and white crochet set  I received from Agnieszka. But you have not seen my latest gift - tiny owl. As I am a big fan of owls this one matched perfectly to my collection

Od Agnieszki dostałam same skarby, chodniczek i biały szydełkowy zestaw składający się z kocyka, poduszek i torebeczki. A także małą sówkę, która zasiliła moją całkiem już pokaźna kolekcję sów :)
 

 widzicie jaka ona cudna i maleńka?!?!
 
white crochet set made by Agnieszka Wolska

I have also received many beautiful items from Monika. I love the white, soft and cosy winter coat. It is the object of desire by every elegant and fashionable doll. And every miniature collector of course!

Każdy prezent od Moniki to małe dzieła sztuki! Kocham zimowy płaszczyk! Jest taki mięciutki, idealny na zimne dni :-) Jestem pewna, że byłby on obiektem pożądania każdej eleganckiej i modnej lalki, a z pewnością jest marzeniem każdego kolekcjonera!
 

The white apron and ladle are still awaiting for their place in my miniature kitchen

Bialy fartuszek i chochelka nadal czekają na swoje miejsce w kuchni

 
My kitchen appliances were made by Dorota. I have Kitchen Aid, scale and coffee maker.
 
Małe AGD zrobione przez Dorotkę. Moja kolekcja to prawdziwe skarby: waga, Kitchen Aid i ekspres do kawy :)
 
 
The last purchase was sent to me from Finland. The bowls and cups in pastel colors made by Lindblomska. Are not they beautiful?
 
A to moje ostatnie zakupy sprzed miesiąca. Pastelowe miseczki i kubeczki prosto z Finlandii od Lindblomskiej. Czyż nie są piękne?
 
 
Pansies crafted by Agnieszka Krasicka are my loot from a trip to the capital.
 
Bratki to zdobycz ze stolicy, wykonane i podarowane mi przez Agnieszkę Krasicką. 
 
 
 
And finally something so perfect that with trembling hands I take it out of my special box. This glass, I also got from Agnieszka.
 
I na koniec miniaturka doskonała. Każdy, kto zna mnie lepiej, wie że mam hopla na punkcie szkła w miniaturach. Specjalnie chroniony kieliszek, prezent od Agnieszki.
 
 

 
To show you how delicate and perfect it is I took a picture with other glass I have.
 
Aby udowodnić Wam jaki jest delikatny i cudownie cieniutki kolejne zdjęcie z innym, całkiem często pokazywanym na blogu kieliszkiem.
 
 
These are not, of course, all of my treasures. I will come back to you someday with more miracles of my little world.
 
No, to by było na razie tyle. Pozostałe skarby czekają na swoją kolej. Pokażę je z pewnością :) Tyle, że innym razem.
 
 

niedziela, 4 października 2015

pumpkins... pumpkins

Pumpkin decorations are the perfect touch of autumn and Halloween not only for front yards and verandas but also for living rooms.
They are easy to make and don't take a lot of time. I prepared mine from polimer clay in two versions - full and half (open ones).


 
Dekoracje z dyni są jednymi z moich ulubionych. Szczególnie te naturalne, w różnych kształtach i kolorach. Bez przesadnych zdobień, wycięć, min i strasznych póz. Takie jak stworzyła je natura.
Te miniaturowe są bardzo łatwe do zrobienia, zajmują naprawdę niewiele czasu. Swoje zrobiłam w dwóch wersjach - pełne i połówki.




 







No, nie taka straszna ta dynia, jak ją pokazują ;-)



niedziela, 27 września 2015

blackberries

It took me two days to make a bowl of blackberries. The first 5 attempts went to the trash. The main challenge was to make them not bigger than 2mm. I started from 1:6 scale and with each trial I made them smaller :) Now my blackberries fit to 1:12 and although they are not perfect I am really proud of myself ;-).
 
 
 
To było wyzwanie!! Zrobiłam jeżyny. Jedna mała miseczka zajęła mi dwa dni, z czego jeden spędziłam na wyrzucaniu do kosza tego co zrobiłam. Aż w nocy dopadły mnie jeżynowe koszmary! Dopiero za szóstym razem wyszły. Są maleńkie, mają 2 mm, nie są idealne, ale i tak jestem z nich dumna :D 














 
Babeczki do niedzielnej popołudniowej kawki. Smacznego! 
 

sobota, 26 września 2015

Craft Party Poznań 2015

I already came back from Craft Party Poland 2015. What a fantastic event! 28 exhibitors, 4 workshop rooms, 8 trainings with different techniques (fairy small house, multilayer composition, gilding technique, scrapping book, hollidays mini book, personal planner book and others) shops with everything which could be useful for crafting, competitions, swapping, gifts and prizes!
I had a really nice time there and of course I bought a lot of useful stuff :)
 
 
Dzisiaj wzięłam udział w corocznym Ogólnopolskim Craft Party. Było super! 28 wystawców, reprezentujących największe sklepy z przydasiami, 4 stanowiska warsztatowe (a na nich między innymi zajęcia z techniki złoceń, stworzenie małego domku wróżki, kompozycje wielowarstwowe, wakacyjny mini album, ozdabianie kartek, przygotowanie osobistego planera - organizera), konkursy, upominki, nagrody i wymienianki. A przede wszystkim wspaniali ludzie, pełni pasji, pomocni, cały czas uśmiechnięci i cieszący się swoim świętem. Craft Party w Poznaniu - polecam wszystkim!!
 
A tu już moje fotki ze zlotu. Muszę przyznać, że wcale nie było łatwo ich zrobić, a to przez tłumy kupujących przy każdym stoisku. Serdeczne podziękowania dla wszystkich wystawców, którzy pozwolili na robienie zdjęć :) Jesteście kochani!!
 















 
i jeszcze zdjęcie z jednych z warsztatów
źródło: https://www.facebook.com/ogolnopolskie?fref=ts

A na koniec moje zakupy:


Dziękuję , było super! I do zobaczenia za rok :-)